Jednym z powodów dla których starożytni Egipcjanie czcili Boga Słońca było to jaki wpływ miał on na nich samych. Egipcjanie zauważyli relacje pomiędzy promieniami słonecznymi a zdrowiem człowieka. Mawiano wtedy, że “sprawiają one, że jeden człowiek jest zdolny do wyrażania siły całego tłumu”. Jedno z badań wykazało, iż w przypadku osób z niedoborem witaminy D można uzyskać zwiększenie siły i masy mięśniowej dzięki suplementacji witaminy D, nawet bez ćwiczeń fizycznych. Dziś po latach badań i obserwacji wiemy, że witamina słońca, jak jest określana witamina D, ma niebagatelny wpływ na wiele aspektów naszego zdrowia. Ale po kolei.
Witamina D nie jest witaminą tylko pełnoprawnym hormonem steroidowym, takim samym jak estrogen, testosteron i kortyzol. Jest wytwarzana z cholesterolu a promienie słońca umożliwiają jej przetwarzanie do postaci aktywnej.
Niedobór witaminy D prowadzi do problemów z układem krwionośnym, układem mięśniowym, kostnym, wpływa niekorzystnie na koncentrację i układ nerwowy, układ odpornościowy, wzrok, tkankę tłuszczową, a problemy zdrowotne to de facto nie jedyne co może wpędzić nas w depresję.
Przypomnę tutaj najbardziej popularne objawy choroby depresyjnej:
- zaburzenia snu,
- zaburzenia nastroju,
- apatia,
- zmęczenie,
- problemy z koncentracją,
- bóle kostne i mięśniowe,
Objawy niedoboru witaminy D oraz depresji są do siebie bardzo podobne żeby nie powiedzieć tożsame. Gdy dodamy do tego, że witamina D może wpływać na syntezę neuroprzekaźników takich jak serotonina i dopamina oraz przypomnimy sobie, że depresja może być spowodowana zaburzeniami w funkcjonowaniu tych neuroprzekaźników, nasuwa się pytanie czy może występować korelacja pomiędzy dobrym nastrojem a stężeniem witaminy D. Takie pytanie zadali sobie naukowcy z Norwegii którzy w 2007 roku po przeprowadzeniu badań stwierdzili, że istnieje związek pomiędzy złym nastrojem a niedoborem witaminy D. Jako ciekawostkę dodam, że w innej grupie badanych, osoby które próbowały popełnić samobójstwo cechowały się niższym poziomem witaminy D od osób pozostających w depresji bez prób samobójczych.
Wiemy, że w zdrowym ciele zdrowy duch, że jeśli przyjmujemy witaminy, zdrowo się żywimy, prowadzimy aktywny styl życia to jesteśmy szczęśliwsi.
Czy to jedyny związek witaminy D z depresją?
Przeprowadzano badania na grupie zdrowych osób (młodzieży oraz seniorów) potwierdziło, że suplementacja witaminy D pozytywnie wpływa na objawy depresji, chociaż depresji jako takiej nie leczy ani jej nie zapobiega - do tego potrzebny jest kontakt z lekarzem psychiatrą i farmakologia dobrana indywidualnie do konkretnego przypadku, najlepiej połączona z psychoterapią. Niemniej jednak udowodniono, że witamina D poprawia funkcjonowanie układów odpowiedzialnych za objawy depresji oraz je łagodzi przez co pomaga i może być stosowana jako terapia wspomagająca leczenie podstawowe. Są badania potwierdzające możliwość stosowania Witaminy D3 jako terapii podstawowej w leczeniu depresji jednak wnioski z tych badań wciąż budzą zastrzeżenia i kontrowersje w świecie nauki.
Ponieważ żyjemy w społeczeństwie zachodnim opartym na diecie zbożowej w której witamina D nie występuje wcale lub w małych ilościach, mało czasu spędzamy na słońcu, a jego większość w zacienionych pomieszczeniach, zauważamy u siebie objawy depresji wymienione powyżej. Nie zawsze to musi być depresja a często właśnie niedobór witaminy D- tak ważnej dla pracy całego organizmu. Z tego powodu polecamy zbadać poziom witaminy D w organizmie nawet przed wizytą u psychoterapeuty i w przypadku jej niedoborów (takie badanie można zrobić w praktycznie każdym punkcie badań i są one relatywnie tanie) rozpocząć suplementację Witaminy D3 najlepiej wraz z witaminą K2 która ułatwia jej przyswajanie. Witaminę D3, K2 oraz niezbędne dla zdrowia kwasy tłuszczowe możemy znaleźć w Lanco Nutritions Omega-3+ D3+ K2 MK7 czyli propozycji dla osób które chcą uzupełnić największą lukę żywieniową którą pozostawiają nasze ulubione polskie posiłki takie jak schabowy z ziemniakami czy pierogi z mięsem.